W minionym tygodniu rozegranych zostało tylko pięć spotkań, na trzech poziomach rozgrywkowych. Spowodowane to było montażem hali pneumatycznej nad naszym Estadio De Ubocze, przez co teraz żadna pogoda nie przeszkodzi w rozgrywkach. Wszystkie spotkania zostały rozegrane na świeżym powietrzu, w poniedziałkowy oraz wtorkowy wieczór. Zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem tygodnia w jesiennych rozgrywkacha Sportligi Biznes.

W III Biznesklasie zostało rozegrane tylko jedno spotkanie. Rywalizacja pomiędzy Freed From Desire a CBS Warsaw, rozpoczęła się na korzyść tych pierwszych. ale rywale nie czekali zbyt długo na odpowiedź. W dziewiątej minucie meczu CBS objął prowadzenie, którego nie zdołał jednak utrzymać do przerwy. Decydująca bramka padła niecałą minutę po rozpoczęciu drugiej odsłony meczu, kiedy to zawodnik CBS'u skierował piłkę głową do siatki. Pozostały czas drugiej połowy FFD próbowało wykorzystać, aby doprowadzić do remisu, ale szczelna obrona rywali uniemożliwiła im to zadanie. CBS Warsaw odniósł już piąte zwycięstwo w tym sezonie i co najmniej do wtorku pozostanie na miejscu lidera, kiedy to zmierzy się z Aleą Iacta Est, która spadła na drugie miejsce, ale ma jednak jeden mecz więcej do rozegrania. 

II Biznesklasa w minionym tygodniu przyniosła nam dwa starcia. W pierwszym meczu Agro-Pol mierzył się z TiM'em i był faworytem tego spotkania, co potwierdzały miejsca w tabeli obu drużyn. Pomarańczowi od początku zastosowali wysoki pressing na rywalu, który jednak potrafił sobie z tym poradzić. Pierwsze dwadzieścia minut przebiegło na wyrównanym poziomie, ale żadna z ekip nie potrafiła wykończyć swoich sytuacji. Po przerwie coraz większe zmęczenie było widać po zawodnikach Agro-Pol'u, a TiM nie zwalniał tempa. Ostatecznie to zawodnicy czerwono-czarnych zdołali zaaplikować rywalom dwie bramki i zabrać ze sobą komplet punktów. Dzięki tej wygranej TiM wskoczył na czwarte miejsce w tabeli, ale dwie ekipy za ich plecami mają tylko jeden punkt mniej na swoich kontach, co pokazuje jak wyrównany poziom prezentują drużyny w obecnym sezonie. 
W drugim meczu Pijanni Brothers podejmowali Britenet. Dwie ekipy, które nie najlepiej rozpoczęły sezon jesienny, walczyły o bardzo ważne punkty w kontekście dalszej rywalizacji w II Biznesklasie. Gra była wyrównana ale bardziej skuteczni tego dnia byli zawodnicy Britenetu. Od dziesiątej minuty objęli prowadzenie i mimo wielu prób rywali, utrzymali je do przerwy. W drugiej części meczu nie obraz gry wyglądał bardzo podobnie. Obie ekipy miały swoje szanse ale ponownie tylko jedna z nich została wykorzystana. Britenet dołożył kolejne trafienie i ostatecznie zakończyli mecz na zero z tyłu. Dzięki tej wygranej mają oni jeszcze duże szanse na pierwszą czwórkę w rundzie zasadniczej, ale o to trzeba będzie jeszcze powalczyć.

W ramach I Biznesklasy zobaczyliśmy dwa spotkania Na pierwszym ogień poszło Lamico kontra Jogadores. Dwie ekipy które niejednokrotnie pokazały efektowną grę w ataku, ale też drużyny które czasem zapominają o grze w defensywie. Pierwsza połowa była przede wszystkim mało skuteczna w wykonaniu obu ekip. Mogliśmy oglądać mnóstwo akcji, ale tez dużo błędów. Wynik otworzyli zawodnicy Jogadores dopiero minutę przed przerwą, ale jeszcze przed gwizdkiem na przerwę Lamico zdążyło wyrównać.  Druga połowa obfitowała w znacznie więcej bramek. Pierwsi do głosu ponownie doszli Jogadores, ale wtedy Lamico przejęło inicjatywę i na jedenaście minut przed końcem zdołało doprowadzić do remisu. Wtedy Jogadores ruszyło do ofensywy i w ciągu sześciu minut trafiło aż trzy razy, nie pozostawiając żadnych szans swoim rywalom. Zdobyte trzy punkty w tym spotkaniu pozwoliły Jogadores dogonić swoich rywali w tabeli, ale nadal Lamico ma jeden rozegrany mecz mniej. W drugim meczu mogliśmy oglądać rywalizację na szczycie. Lider Kabani podejmował Bananeiros Las Palmas. Obie drużyny były bardzo zmotywowane przed spotkaniem i na boisku nikt nie odstawiał nogi. Kabani bardzo szybko wyszło na prowadzenie, podwyższając chwilę później wynik na 2:0. Bananeiros nie chciało pozwolić rywalom na większą przewagę i jeszcze w pierwszej połowie zdołało doprowadzić do remisu, a tuż przed przerwą strzelić trzeciego gola. Druga połowa przebiegała pod dyktando Bananów, którzy na dziewięć minut przed końcem meczu prowadzili aż 2:5. Zawodnicy Kabani nie potrafili znaleźć pomysłu na rozbicie szeregów przeciwnika. Końcówka przyniosła jednak rozluźnienie w szeregach Bananeiros i Kabani zdobyło dwa trafienia, ale na to remisowe zabrakło już czasu. Kabani po raz drugi w tym sezonie uległo zespołowi Bananeiros Las Palmas, ale mimo nadal zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Powodem tego są dwa zaległe mecze Bananeiros Las Palmas i dwa punkty straty do lidera. 


FREED FROM DESIRE 2:3 CBS WARSAW

Spotkanie pomiędzy Freed From Desire a CBS Warsaw przebiegało na dość wysokich obrotach od samego początku. Mocniej zaczęli zawodnicy gości, ale to FFD jako pierwsze objęło prowadzenie już w czwartej minucie meczu. CBS nie pozwoliło jednak rywalom zbyt długo cieszyć się ze zwycięstwa i po składnej akcji dwie minuty później zaczynaliśmy rywalizację od nowa. Goście nie oddali inicjatywy po strzelonej bramce i konsekwentnie atakowali, czego efektem było drugie trafienie po trzech minutach gry. Po tej bramce znów zmienił się obraz gry i to Freedzi dłużej operowali futbolówką, ale goście dobrze spisywali się w defensywie. FFD nie odpuszczało i jeszcze przed przerwą udało im się doprowadzić do wyrównania. I znów role się odwróciły. Po straconej bramce, CBS zaczęło grać odważniej, ale przez ostatnie pięć minut pierwszej połowy wynik się nie zmienił. Goście wyszli bardzo zmotywowani na drugą część meczu i chwilę po rozpoczęciu ponownie objęli prowadzenie, po długim podaniu z własnej połowy i strzale głową napastnika CBS Warsaw. Można by stwierdzić, że drużyny umówiły się przed mecze jedynie na jednobramkowe prowadzenie, ponieważ wtedy znów FFD przejęło kontrolę i cały czas atakowało. Szczelna obrona rywali uniemożliwiała im jednak dostęp do własnej bramki. Praktycznie wszystkie pozostałe minuty drugiej odsłony meczu, można było zaliczyć na konto Freedów, ale posiadaniem piłki meczu się jednak nie wygrywa. CBS zdołał utrzymać prowadzenie do samego końca, nawet mimo gry w osłabieniu w ostatnich minutach meczu i przynajmniej do czasu spotkania Alea Iacta Est, wskoczył na pozycję lidera.

AGRO-POL 0:2 TiM

Przed spotkaniem wyżej w tabeli znajdował się Agro-Pol i to właśnie tą drużynę stawiano w roli faworyta tego meczu, ale wszyscy wiemy, że TiM potrafi zaskoczyć. Agro-Pol jako pierwszy ruszył do przodu, ale TiM nie przeraził się rywali i starał się uspokoić grę. Wysoki pressing gospodarzy powodował jednak błędy w ich grze, ale wynik pozostawał remisowy. Przez kolejną część meczu mogliśmy oglądać dość wyrównaną grę i ataki z obu stron. Do przerwy piła nie znalazła drogi do żadnej z bramek, czego zasługą byłą dobra gra obronna obu zespołów. Początek drugiej odsłony był dość chaotyczny i żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć większego zagrożenia. Z biegiem czasu TiM zaczął przejmować kontrolę na murawie i w końcu przełożyło się to na wynik. Na pięć minut przed końcem zdołali oni wyjść na prowadzenie, a zmęczony rywal nie potrafił odpowiedzieć. W samej końcówce meczu goście wykorzystali swoja kolejną okazję i bezpieczne, dwubramkowe prowadzenie utrzymali do końcowego gwizdka.

PIJANNI BROTHERS 0:2 BRITENET

Pierwsze minuty meczu pokazały, że będzie to wyrównana rywalizacja i tak też było. Obie ekipy przede wszystkim starały się zadbać o bloki defensywne. Ciekawych akcji jednak nie brakowało, ale solidniej tego dnia wyglądali zawodnicy Britenet. Częściej znajdowali się pod bramką rywali i po wielu próbach, wyszli na prowadzenie w dziesiątej minucie meczu. To jednak niezbyt zmieniło obraz gry. Mogliśmy oglądać dużo walki w środku pola i akcje w obie strony. Do końca pierwszej odsłony tego meczu piłka nie wpadła już do siatki. Drugą połowę lepiej rozpoczęli Pijanni, którzy mieli świetną okazję na wyrównanie, ale ostatecznie bramkarz uratował wynik Britenet. Wtedy ponownie zobaczyliśmy Britenet w akcji, którzy to podwyższyli prowadzenie na 0:2. Pijanni ruszyli coraz mocniej do ataku i często zagrażali bramce rywali, ale brakowało im wykończenia. Z każdą minutą ich ataki były coraz silniejsze, ale tego dnia obrona Britenet była nie do sforsowania i ostatecznie golkiper Britenet'u zachował czyste konto.

LAMICO 2:5 JOGADORES

Mecz od pierwszych minut przebiegał na bardzo wyrównanym poziomie. Zarówno Lamico, jak i Jogadores stwarzali swoje szanse, ale obu zespołom brakowało skuteczności. Oglądaliśmy na zmianę ataki obu drużyn, ale praktycznie cała pierwsza połowa pokazywała braki w wykończeniu. Dopiero na minutę przed końcem Jogadores umieściło piłkę w siatce, ale wtedy błyskawicznie odpowiedzieli ich rywale. Sędzia zakończył więc pierwszą połowę z remisowym wynikiem. Druga połowa zapowiadała się bardzo ciekawie, ale początek był znów dość spokojny. Po czterech minutach Jogadores znów objęło prowadzenie, ale wtedy Lamico ruszyło do ataku. Zaczęli oni grać wysokim pressingiem i co chwilę nękali bramkarza rywali, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. W końcu udało im się wyrównać i wtedy znów zmienił się obraz gry. Jogadores ruszyło do ofensywy i stwarzało coraz groźniejsze sytuacje. Szybko ponownie objęli oni prowadzenie, po czym dołożyli jeszcze dwa trafienia w samej końcówce meczu i zapisali trzy punkty na swoje konto.

KABANI 4:5 BANANEIROS LAS PALMAS

Spotkanie rozpoczęli z "wysokiego C" zawodnicy Kabani, szybko obejmując dwubramkowe prowadzenie. Bananeiros odpowiedzieli błyskawicznie na drugie trafienie i przystąpili do kolejnych ataków, aby doprowadzić do remisu. Ta sztuka udała się w dwunastej minucie, ale widać było, że Banany są w gazie i nie przyszli tego dnia na boisko tylko po remis. Gra była dość wyrównana, ale Kabani nie potrafili znaleźć pomysłu na rozpracowanie obrony Bananeiros, którzy tuż przed przerwą objęli po raz pierwszy prowadzenie w tym spotkaniu. Druga połowa przebiegała pod dyktando Bananeiros Las Palmas. Ciągłe ataki i groźne sytuacje pod bramką Kabanów nie zwiastowały im nic dobrego. Bananeiros dołożyli czwarte trafienie i wtedy Kabani zaczęło dłużej utrzymywać się przy piłce. Gra się zaostrzyła, przez co posypały się kartki, głównie po stronie Bananeiros, którzy kończyli spotkanie o jednego zawodnika mniej. Mimo większej kontroli nad futbolówką, zawodnikom Kabanów brakowało koncentracji, czego skutkiem było trafienie samobójcze. Ciągłe ataki Kabani przyniosły w końcu efekty i na minutę przed końcem meczu przegrywali oni już tylko jednym golem. Kabani mieli jeszcze okazję w samej końcówce ale ostatecznie to Bananeiros wyszli zwycięsko z tego pojedynku.



Kontakt

SportLiga.PL

WLS Spółka z o.o.
ul. Na Uboczu 26/16
02-791 Warszawa
NIP: 951-239-84-59

Biuro:

Ul. NA UBOCZU 26/16
02-791 WARSZAWA
TEL.: 509-677-677

Mail: biuro@sportliga.pl

Menadżer Lig:

Bartosz Borys
tel. (+48) 513-654-654

Mail: bartosz.borys@sportliga.pl

BIZNESKLASA I Tabela (2019z)

GRUPA MISTRZOWSKA

LP Drużyna M B Pkt.
1 POCZTA POLSKA 9 32 25
2 LIGA MISIÓW 10 -2 18
3 KABANI 10 11 17
4 LAMICO 10 -3 14

GRUPA SPADKOWA

LP Drużyna M B Pkt.
1 BANANEIROS LAS PALMAS 9 19 15
2 JOGADORES 10 4 9
3 PLUS 10 -19 8
4 DOUBLE TEAM 10 -42 4

BIZNESKLASA I Tabela (2019j)

LP Drużyna M B Pkt.
1 BANANEIROS LAS PALMAS 5 7 13
2 KABANI 7 -3 12
3 LAMICO 6 4 10
4 DOUBLE TEAM 6 3 8
5 JOGADORES 7 0 8
6 KACZYPRYT 5 -11 0

BIZNESKLASA II Tabela (2019j)

LP Drużyna M B Pkt.
1 PLUS 6 -1 13
2 FC WS 6 8 11
3 USZY PAJONKA 5 10 10
4 BRITENET 6 2 9
5 TiM 6 -1 8
6 FOREIGNTINA 4 4 6
7 AGRO-POL 6 -4 6
8 PIJANNI BROTHERS 6 -5 4
9 RIVER PLATE 5 -13 3

BIZNESKLASA III Tabela (2019j)

LP Drużyna M B Pkt.
1 CBS WARSAW 7 8 18
2 ALEA IACTA EST 6 5 13
3 FREED FROM DESIRE 7 6 11
4 FC MOONFOX 6 4 9
5 JDE CFC 6 6 9
6 KTS DONKI 6 -11 6
7 NIEZDECYDOWANI COPA-CZE 5 -6 3
8 TESTCASE 5 -12 1
Slider
SportLiga.PL